• wyspa

    Moi koledzy i koleżanki z klasy pracowali w sklepach, barach. Ktoś pakował mrożonki i wspominał, że to było najzimniejsze lato jego życia. Ktoś inny dzień w dzień sprzątał pokoje w niewielkim hoteliku w Szkocji i po powrocie zapewniał, że to była świetna lekcja pokory. Gdyby kończyli szkołę w czerwcu 2021 r., nie mieliby szansy na wchodzenie w dorosłość w Wielkiej Brytanii. Ta furtka wkrótce się zamknie, bo Wielka Brytania nie chce już niedoświadczonych licealistów czy studentów, którzy w wakacje staną za barem.Po 1 stycznia 2021 r. dobre chęci nie wystarczą, by przyjechać do Zjednoczonego Królestwa do pracy. Kandydat będzie musiał wykazać się znajomością języka angielskiego (ze wstępnego projektu nie wiemy, jaki poziom usatysfakcjonuje urzędników migracyjnych. Czy wystarczy, że kandydat umie przeprowadzić kurtuazyjną rozmowę o pogodzie, czy jednak musi umieć prowadzić dysputy?). Drugim warunkiem koniecznym dla uzyskania wizy ma być oferta pracy. Oferta musi pochodzić od "uprawnionego pracodawcy" ("approved employer") – ale też nie wiemy jeszcze, jakie kryteria będą decydowały o tym, który pracodawca jest wystarczająco dobry. Tak czy inaczej – koniec z przyjeżdżaniem na Wyspy z przekonaniem, że jakoś to będzie.Bo nisko płatnych posad, którymi nie będą zainteresowani Brytyjczycy ani imigranci, którzy są na Wyspach już na tyle długo, że mogą swobodnie przebierać w ofertach, jest wiele. To nie specyfika Wielkiej Brytanii, że do pracy za najniższą krajową zgłaszają się przede wszystkim obcokrajowcy: tak jest w całym zachodnim świecie. W Polsce również. Proste, niewymagające kwalifikacji zajęcia coraz częściej wykonują obywatele Ukrainy.zęsto bywam w UK i widzę kto wykonuje najgorszą pracę imigranci. Już widzę jak to będą robić leniwi Angole . Oni tylko siedzą na benefitach i piją w pubach .Ten biały szaleniec nie wie do końca co gada.Ale żem się uśmiał, byłem w UK przez 15 lat osobiście myślę że ich gospodarka po wyjściu z uni wpadnie w coś w rodzaju stagnacji myślę że potrwa to ok 5 lat zaś potem będzie się rozwijać na wzór Nowej Zelandii czy Australii. Jeśli chodzi o puntyowy system dla imigrantow to myślę że to tylko przykrywka pozwalająca im  klimatyzacja Ożarów   kontrolować kto i gdzie może przyjechać bo nie wierzę w to że wózki że starszymi ludźmi będą pchały roboty tym bardziej Borys Jonson.

    - Na studiach pracowałam w Londynie w kawiarni. Ciężka robota, po 12-14 godzin, ale pieniądze znacznie lepsze, niż mogłam w tym czasie zarobić w Polsce. Ani w mojej kawiarni, ani w żadnej okolicznej nie pracował żaden Anglik, sami przyjezdni. Jakoś nie wyobrażam sobie jakby to miało wyglądać, kiedy teraz zamkną granice dla takich pracowników. I kto będzie to piwo roznosił? Kto będzie stał na zmywaku? – wspomina Ania, która na początku lat dwutysięcznych zbierała szlify zawodowe nad Tamizą.


  • Commentaires

    Aucun commentaire pour le moment

    Suivre le flux RSS des commentaires


    Ajouter un commentaire

    Nom / Pseudo :

    E-mail (facultatif) :

    Site Web (facultatif) :

    Commentaire :