• Unia kilku (nie dwóch) prędkości właśnie stała się faktem. Polska z Unii nie wyjdzie, ale ta część Europy, w której znajduje się obecnie już dawno straciła na znaczeniu. Jak pan, taki kram – i na odwrót. To polskie społeczeństwo nie dojrzało do podjęcia wyzwania, jakim jest UE. Proszę mi wskazać chociaż jedną kampanię (w Polsce) do parlamentu europejskiego, w której kandydaci zgłaszaliby jakiś „program” europejski. Zawsze był jeden temat: ile pieniędzy Unia nam da, tzn. ile forsy z niej wyciągniemy. Czy ktoś kiedyś (poza Geremkiem) zająknął się chociaż na chwilę o tym, co Polska powinna dać Unii i jakie są nasze obowiązki jako członka wspólnoty?

    Podobny obraz

    Teraz – kiedy już w Unii jesteśmy tylko formalnie – będzie znów mowa wyłącznie o pieniądzach i o tym, jak Zachód nas „zostawił” na pastwę losu (Rosji?). „Gdyby tak Polacy przez 200-300 lat łupili pół świata (jak Niemcy, Anglicy, Francuzi, Hiszpanie), mieli kilka milionów niewolników – to mogliby się równać z najbogatszymi. Morze krwi niewinnych ludzi, morze krzywd, morze cierpienia dało im to bogactwo.”

    Widze, ze sz. „takei-butei” jest  Warszawa klimatyzacja  bardzo bliski temu co glosil „ze Polska moze byc biedna, byle katolicka” i nie bedzie panu przeszkadzalo jezeli Polska pozostanie czyms w rodzaju europejskiego skansenu. Czy tak? A dokladniej to moze polowa tego bo w skald tych 477 mld wchodzi wartosc produkcji obcych obozow pracy na terenie Polski. Polski PKB nie jest w calosci polski, i nie jest to gotowka. To zaledwie liczba, ale polskie dlugi sa polskie.

    Jednakze najwieksza stata jest to. Po zdradzieckiej prywatyzacji sektora finansowego w obce lapy Polska oddaje caly kapital wypracowany w Polsce przez polakow do dyspozycji w obce lapay.

    Obce lapy kierujace sie zachlannoscia i pazernoscia zarzadzaja calym kapitalem wytworzonym przez polakow w Polsce dla wlasnego dobra.

    W tym lezy najwiekszy wyzysk. Nie wiem czy kiedykolwiek dotrze to do polakow do jakiego stopnia sa jebani w Uni i poza Unia. 

    A o pieniądzach dlatego, że większość wyborców Kaczyńskiego (wieś) zostanie stopniowo odcięta od cycka, który nazywał się dopłaty bezpośrednie (do ziemi), renty strukturalne oraz dziesiątki innych dopłat. Skąd Kaczyński weźmie dla nich te pieniądze? (Niemcy, Francuzi, Włosi i Hiszpanie na pewno nie będą chcieli nadal dopłacać do polskich rolników – tam są dopłaty do produkcji). A co z budżetem i naszym wzrostem gospodarczym? Co z inwestycjami w infrastrukturę?


    votre commentaire
  • nikt tu demokratycznych reguł nie podważa. Nikt nie mówi, że wprawdzie PiS wygrał wybory, ale to nie on powinien rządzić, tylko PO z Nowoczesną. Natomiast nieodłącznym elementem demokracji jest prawo do krytykowania władzy – i z tego prawa korzystamy tak jak Kaczyński korzystał, kiedy był w opozycji.Polska jest dotknieta glebokim kryzysem humanitarnym. Polacy nie wiedza na jakim swiecie zyja. Jak juz zostali wyjabani przez zachod, na wszekie sposoby ze wszystkiego co mieli. I autor chce wiecej.i chce Uni dwoch predkosci co dla polaka jest akceptacja statusu obywatela drigiej kategorii w Uni. Dyskryminacja i tyle. Polska jest dotknieta glebokim kryzysem humanitarnym. Polacy nie wiedza na jakim swiecie zyja. Jak juz zostali wyjabani przez zachod, na wszekie sposoby ze wszystkiego co mieli. I autor chce wiecej. chce Uni dwoch predkosci co dla polaka jest akceptacja statusu obywatela drugiej kategorii w Uni. Dyskryminacja i tyle. 1. Naprawdę wierzy Pan, że Polskę przyjęto do UE z dobrego serca, aby jej pomóc? Zauważmy, że aby otrzymać pomoc z Unii, to trzeba mieć tzw. wkład własny, którego biedne kraje, takie jak Polska, po prostu nie mają, a więc aby zdobyć ten wkład zadłużają się one w bankach, które przecież dziś nie należą do polskiego kapitału. Tak więc ta pomoc unijna to jest tylko koń trojański Zachodu w Polsce. Cały przekręt unijny polega przecież na tym, aby wyciągać pieniądze od biednych krajów, tyle że w sposób inteligentny, tak, aby biednemu krajowi (takiemu jak n.p. Polska) wydawało się, że dostaje on pieniądze od Unii. Jaki byłby inaczej sens przyjęcia Polski do Unii, jak nie to, aby na tym zarobiły Niemcy i inni bogaci członkowie UE?

    Znalezione obrazy dla zapytania zjawiska społeczne

    2. Nawet jeśli założymy, że średni koszt wykształcenia jednego Polaka to jest tylko około 60 tys. dolarów czyli nieco mniej niż ćwierć miliona złotych, to pomnóżmy sobie te ćwierć miliona złotych przez trzy miliony Polaków zagranicą w samej tylko Unii, a zobaczymy wtedy, ile pieniędzy Polska wydała na pomoc dla najbogatszych państw UE finansując kształcenie pracowników dla tychże najbogatszych państw – członków UE. W moich obliczeniach wziąłem pod uwagę to, że każdy polski uczeń, bez względu na szczebel drabiny edukacyjnej, na którym się znajduje, kosztuje według raportu OEDC „Education at a glance” polskich podatników średnio około 5,6 tys. dolarów rocznie i założyłem, ze średnio uczy się on 10 lat, co jest oczywiście szacunkiem mocno zaniżonym.

    3. Dodajmy do tego jeszcze większe straty spowodowane tym, że co roku te 3 miliony Polaków nie wytwarzają nic w Polsce, a tylko zagranicą. Ponieważ przeciętna płaca w UE wynosi około 2 tys. dolarów USA na miesiąc (patrz n.p. reinisfischer.com/average-salary-european-union-2015), to Polacy wytwarzają miesięcznie w samej tylko Unii, ale poza Polską, co najmniej około 6 miliardów dolarów miesięcznie czyli rocznie ponad 70 miliardów dolarów. W rzeczywistości klimatyzacja Ursynów  tracimy zaś znacznie więcej, jako że ponieważ średni PKB per capita w Unii wynosi około 35 tys. USD rocznie, to te 3 miliony Polaków pracujące poza Polską wypracowuje dla bogatych państw Unii około około 1,050,000 milionów dolarów USA rocznie, a więc mniej więcej tyle, ile wynosi roczny PKB Polski (1,005,449 mln USD). Dzieje się tak, ponieważ średnia wydajność Polaka poza Polską jest znacznie wyższa niż w Polsce (i stąd też płace są w bogatych państwach Unii znacznie wyższe niż w Polsce).

    4. Tak więc na członkostwie w UE to Polska realnie traci, a zyskują na tym Niemcy i inne bogate państwa zachodnioeuropejskie. Pomyślmy więc, czy się nam taki interes aby na pewno opłaca.

    A druga sprawa: demokratycznie wybrany PiS niestety parę reguł demokracji złamał (ułaskawienie Kamińskiego przed wydaniem prawomocnego wyroku, hucpa z Trybunałem Konstytucyjnym, sposób uchwalenia budżetu), parę innych usiłował złamać (odcięcie dziennikarzy od Sejmu, możliwość zablokowania manifestacji poprzez zorganizowanie państwowych w tym samym miejscu i czasie), ale okazał się być (na razie) nie na tyle silny, żeby to zrobić. Do tego szereg spraw nie łamiących wprawdzie prawa, ale łamiących jakieś tam dobre obyczaje i normy (propaganda w TVP na niespotykaną dotąd skalę, np. wyretuszowanie znaczka WOŚP na kurtce wypowiadającej się dla TV osoby). A to już rodzi obawy: czy partia, która w ciągu pierwszego roku swoich rządów pogwałciła demokrację ileś tam razy, nie pokusi się o złamanie zasad demokracji w następnych wyborach?


    votre commentaire
  • Ekonomia nie zna pojęcia wyzysku, to wartościujące pojęcie. Ale niech tam, tak, mamy doczynienia z wyzyskiem od kiedy człowiek stał się istotą społeczną, jedni drugich wykorzystują, mnie wykorzystała dziś pani z pietruszką na straganie, przepłaciłem u przekupy. Żona twierdzi, ża ja ją wykorzystuję choć ja uważam wręcz przeciwnie. Nie szkoda czasu na takie bzdury?

    Znalezione obrazy dla zapytania globalizm

    Pan załamuje ręce, że udział płac w PKB spada. Ale nie pisze, dlaczego to źle, jak rozumiem, jakby udział płac wynosił 100% byłoby najlepiej? Nie? A ile byłoby najlepiej? Jakby wynosił 60% skąd pewność, że nie uznałby, że to za mało?

    Na ja wolę 20% w Luksemburgu niż 100% na Haiti. Złapał biedny rybak złotą rybkę, wiadomo, trzy życzenia ale rybka była okrutna, powiedziała, że warunkiem spełnienia tych życzeń jest, że sąsiada obdaruje w dwójnasób. Co tam pomyślał sobie rybak, ważne że nareszcie z biedy się wyrwę, najpierw poproszę o piękny dom. Wraca a tam w miejsce ubogiej chatki stoi bogata chałupa, ale patrzy, sąsiad sobie pałac z basenem pobudował. Trochę go to zdenerwowało ale nic, leci nad wodę i wola do rybki, piękną żonę mi daj. Wraca, wita go piękna cud dziewica, co na obiad byś chcał mężu. Zadowolony patrzy przez płot, a tam sąsiad w haremem na basenie dokazuję, obiadu nie zjadł, pędzi. nad morze i prosi złotą rybkę, teraz spraw, żeby mi jedno jądro uschło. Wyzysk jest pojęciem obiektywnym, tak samo jak kradzież czy też przymus. Nie myl też zapłacenia ceny powyżej rynkowej za towar, nie będący pracą ludzka (dokładniej siłą roboczą) z wyzyskiem w zrozumieniu marksowskim, czyli wyzyskiem pracownika najemnego przez właściciela kapitału, a z którego bierze się zysk kapitalisty. Poza tym, to płace oznaczają popyt, a bez popytu, to kapitalizm wciąż wpada w kryzysy zbyt niskiego popytu czyli inaczej nadprodukcji. A ty tego NIE chcesz zrozumieć. Na dodatek, to nie ma większego sensu porównywalnie udziału płac w PKB w poszczególnych krajach, a tylko sprawdzanie, jak się ten udział zmienił w każdym kraju z osobna. A na pewno 20% udziału płac w PKB w Luksemburgu oznacza dla pracowników w tym państwie regres w stosunku do tego samego udziału wynoszącego n.p. 25%. Ekonomia, tak jak każda nauka społeczna, dzieli się na pozytywną (zajmująca się obiektywnym, naukowym objaśnieniem zasad funkcjonowania gospodarki, a więc opisująca „jak jest”) na i normatywną (dostarczającą zaleceń i rekomendacji opartych na subiektywnych sądach wartościujących, a więc opisująca „jak powinno być”) – patrz n.p. tu: stosunki-miedzynarodowe.pl/slownik/51-e/501-ekonomia-pozytywna-i-normatywna. Przecież twórca nauki ekonomii, czyli Adam Smith pisał dzieła zarówno „pozytywne” („Bogactwo narodów”) jak i normatywne („Teoria uczuć moralnych”), jako że był on także, a nawet przede wszystkim, filozofem moralnym.


    votre commentaire
  • Proletariusze wierszówki są towarem ogromnie pożądanym, popyt na jest wielki niczym ocean – rynek wchłonie każdą ilość. A srebrników za pisanie o kapitalistycznej krzywdzie czeka co niemiara.

    Podobny obraz

    Michael Moore, tylko za jedno arcydzieło „Capitalism, a love story”, wygolił od wdzięcznych widzów około 45-55 mil usd. Z kolei, Naomi Klein, niczym lwica broniąca informacji o swoich finansach, wg najskromniejszych ocen, wyprodukowała wartość dodatkową ok. 12-15 mi dolarów za „Shock”.faktem jest, że PKB jest tylko miernikiem aktywności na rynku i że ma ten PKB niewiele wspólnego z wielkością realnej gospodarki. Faktem też jest zubożenie większości mieszkańców świata, poza Chinami i Koreą. Na to są dostępne dane, tyle, że trzeba umieć je znaleźć i umieć zinterpretować. Pamiętaj, że nie można tu używać średnich, gdyż jeśli ja zarabiam 1 zł a ty 1000 zł dziennie, to średnio mamy 500 zł miesięcznego dochodu. Wzrost średniej NIE oznacza więc, że poprawiło się wszystkim. Diabeł jest bowiem zawsze ukryty w szczegółach.

    Poza tym, mam doktorat z ekonomii, i to uniwersytetu z pierwszej setki światowych rankingów, a więc, jak to się jest łatwo domyśleć, zachodniego. Nie rozmieszaj mnie więc tymi propagandowymi filmikami dla analfabetów. Kapitalizm oczywiscie nie rozwiazuje problemow spolecznych. Podzial dochodu wynikajacy z dzialania rynku moze sie nam wydac niesprawiedliwy i na ogol takim sie nam wydaje. Wynikiem poczucia niesprawiedliwosci jest dzisiaj interwencja panstwa prowadzaca do wtornego podzialu dochodu z mysla o ochronie bezrobotnych i ludzi o niskich zarobkach. Nie zawsze jest ona celna i skuteczna i dodatkowo rodzi czasem zjawiska negatywne. Jednak to najlepsze na co nas stac i ta interwencja powinna byc ciagle rewidowana i poprawiana.

    Ale stawiasz rowniez pytanie, na ktore jeszcze nikt nie dal dobrej odpowiedzi – co zrobic z  masowym bezrobociem strukturalnym, tj.niedopasowaniem kwalifikacji zawodowych ludzi do potrzeb rynku? To niedopasowanie zawsze wystepowalo i lagodzono je zasilkami dla bezrobotnych. Jednak pojawily sie obawy, ze moze przybrac klimatyzacja rozmiary nie do opanowania.1. Ekonomia, tak jak każda nauka społeczna, dzieli się na pozytywną (zajmująca się obiektywnym, naukowym objaśnieniem zasad funkcjonowania gospodarki, a więc opisująca „jak jest”) na i normatywną (dostarczającą zaleceń i rekomendacji opartych na subiektywnych sądach wartościujących, a więc opisująca „jak powinno być”) – patrz n.p. tu: stosunki-miedzynarodowe.pl/slownik/51-e/501-ekonomia-pozytywna-i-normatywna. Przecież twórca nauki ekonomii, czyli Adam Smith pisał dzieła zarówno „pozytywne” („Bogactwo narodów”) jak i normatywne („Teoria uczuć moralnych”), jako że był on także, a nawet przede wszystkim, filozofem moralnym.

    2. Kapitalizm NIE rozwiązuje problemów społecznych, a tylko je tworzy, jako że oparty jest on na ekonomicznym przymusie pracy i wyzysku, czyli inaczej na kradzieży, tyle że usankcjonowanej prawem. Podział dochodu wynikający z działania rynku jest bowiem z definicji niesprawiedliwy, a obecna ingerencja państwa ma tylko na celu usuniecie najbardziej rażących aspektów tej niesprawiedliwości, z góry niejako wpisanej w naturę kapitalizmu. Jest to więc tylko leczenie objawów, a nie przyczyn, choroby społecznej zwanej kapitalizmem, a toczącej obecnie, jak rak, społeczeństwa praktycznie wszystkich państw.


    votre commentaire
  • Jeśli jestem kiepskim kucharzem, to znaczy, że muszę zamknąć swoją kuchnię i zacząć się żywić we wykwintnej restauracji ? Zamiast prać samemu, to nieść pranie do pralni, zatrudnić sprzątaczkę, malarza, ogrodnika itp.,

    Tak wg Ciebie należy zrobić.

    Tylko z czego tych „fachowców” opłacić ?

    Skoro w każdym fachu są specjaliści lepsi od ciebie to co będziesz robić, by zdobyć środki na opłacenie ich ?

    Trudno – muszę się pogodzić z tym, że moje jedzenie nie będzie smaczne i wykwintne, mieszkanie moje nie będzie lśnić a na ścianach farba z zaciekami i niedomalowaniami.

    Jeśli chcę, aby było lepiej muszę doskonalić się w tych umiejętnościach.

    Zechciej przyjąć do wiadomości, że w PRL-u większość pracowników stanowili ludzie „granatem oderwani od pługa” , potomkowie chłopów pańszczyźnianych którzy praktycznie byli niewolnikami a ich powodzenie zależało nie od jakości ich pracy tylko od tego czy udało się przypochlebić dziedzicowi np. poprzez „kablowanie” innych. gospodarka rynkowa nigdzie się nie sprawdziła. Relatywny dobrobyt ludzi pracy w USA i na Zachodzie Europy oraz częściowo w Japonii w latach powojennych był głównie wynikiem tego, że powstał tzw. obóz socjalistyczny, w którym nie było bezrobocia, a więc musiano zlikwidować bezrobocie i wprowadzić tzw. państwo dobrobytu (welfare state) na Zachodzie, co oczywiście spowodować musiało relatywny spadek dochodów kapitalistów, a więc nic dziwnego, że kapitaliści, rządząc na Zachodzie, zrobili wszytko, aby obalić ów obóz socjalistyczny. Jak wiadomo: kiedy tylko wprowadzono na powrót kapitalizm w b. ZSRR i jego sojusznikach, to od razy przykręcono śrubę pracownikom także i na Zachodzie, obniżając ich płace realne i podwyższając bezrobocie oraz stopniowo demontując owo państwo dobrobytu.

    2. Kapitalizm regulowany to jest jak regulowana przestępczość, czyli inaczej oksymoron, jako że kapitalizm polega na wolnym rynku. Likwidując wolny rynek, likwiduje się tym samym kapitalizm. I jak byś konkretnie chciał regulować kapitalizm? Regulując płace i zyski? To co by wtedy z kapitalizmu pozostało?

    3. Jakie masz dowody na to, że przemysł państwowy to gwarancja niskiej wydajności pracy i niekończących dopłat z budżetu? Wiele państwowych firm jest przecież wysokodochodowych, a wiele prywatnych – deficytowe. Nie ma podziału na firmy państwowe i prywatne, a tylko na firmy dobrze i źle zarządzane.

    Co powiesz o takich firmach jak n.p. Volksbank (Austria), Browar Budweiser (Czechy), Areva (Francja), Airbus (Francja/Niemcy), system banków „Sparkasse” (Niemcy), czy też Swisscom (Szwajcaria) albo Embraer (Brazylia)?

    Stąd charakterystyczne dla nas równanie w dół, niszczenie wybiegających przed szereg.


    votre commentaire



    Suivre le flux RSS des articles
    Suivre le flux RSS des commentaires