• realna gospodarka

    Ja uważam, że gospodarka jest po to, by zaspokajać realne na miarę możliwości i posiadanych zasobów potrzeby społeczeństwa ( nie utożsamiaj tego z komunistycznym ” każdemu wg potrzeb ” ). Nie będę przecież piekł chleba ile się da lecz tyle, ile potrzeba, by nikt nie był głodny ani nie rozchorował z przejedzenia. 1. Twoja krytyka tzw. demokracji jest słuszna, ale co proponujesz w zamian? Ja proponuję oświeconą dyktaturę czyli inaczej merytokrację, polegającą na pozytywnej selekcji na wszystkie stanowiska w państwie: od młodszego referenta do prezydenta, czyli na postawie egzaminów podobnych do tych, jakie kiedyś obowiązywały w Chinach plus absolutny zakaz zatrudniania w urzędach krewnych i znajomych królika. Oczywiście, ten system selekcji trzeba by dopracować, ale kiedyś trzeba będzie wreszcie pozbyć się tej korupcji i nepotyzmu, które dziś zżerają, jak rak, ciało państwa polskiego.

    2. Kto według ciebie chce rozwijać gospodarkę przy pomocy koni roboczych w stajni? Chyba nie zrozumiałeś figury stylistycznej!

    Skoro wzrosła wydajność pracy i mniej ludzi potrzeba do wytworzenia niezbędnej ilości dóbr to podzielmy się pracą aby każdy mógł „sam na siebie” zapracować”,

    Nie będę dalej tego rozwijać bo sam wiesz o co chodzi. 1. Być może w socjalizmie oraz komunizmie gospodarka będzie funkcjonować po to, by zaspokajać realne, na miarę możliwości i posiadanych zasobów escape room , potrzeby społeczeństwa. W ustrojach klasowych służy ona przecież głównie zaspokajaniu, na ogół wydumanych, potrzeb klasy panującej (w niewolnictwie klasy właścicieli niewolników, w feudalizmie klasy feudałów świeckich i kościelnych, a w kapitalizmie klasy kapitalistów). Tak więc w kapitalizmie piekarz nie piecze chleba po to, aby zaspokoić głód swój i swych sąsiadów, ale tylko po to, aby zarobić na sprzedaży wyprodukowanego przez siebie chleba. Lekarz nie leczy po to, aby ludzie byli zdrowi, ale aby zarobić na tym, że ludzie chorują. Murarz nie buduje domów po to, aby ludzie mieli dach nad głową ale aby zarobić na sprzedaży albo wynajęciu wybudowanego przez siebie domu. Itp. Itd.

    2. Poza tym, to popełniasz elementarny błąd: w kapitalizmie producent escape room Warszawa  nigdy nie produkuje „ile się da” lecz tylko tyle, ile zapewni mu najwyższy zysk. Co z tego, że moi sąsiedzi są głodni, skoro nie stać jest ich na więcej niż na zakup jednego bochenka chleba dziennie, a więc (dla uproszczenia) jeśli jestem jedynym piekarzem w jakiejś małej miejscowości z setką „dusz”, to będę piekł nie więcej niż 100 bochenków chleba dziennie, gdyż więcej po prostu nie sprzedam! Pomijając mało prawdopodobny przypadek, kiedy odziedziczywszy po przodkach miliony n.p. sztuk złota, to nie będę piekł więcej niż te 100 bochenków, nawet wtedy jeśli w mojej miejscowości będzie ponad 100 osób, ale tylko setkę z nich stać będzie na zakup chleba, jako że wtedy musiałbym dokładać do tego interesu, a więc najprawdopodobniej „poszedł bym z torbami:… 

    3. Zrozum także, że w kapitalizmie rynkowym niemożliwe jest dzielenie się pracą. Jeśli ktoś ma pełny etat, to nie zrezygnuje z niego dobrowolnie na rzecz połowy etatu, a więc na rzecz otrzymywania o połowę niższego wynagrodzenia. Oczywiście, można podzielić etat na dwie części i każdemu z pracujących płacić nominalnie tyle samo, ile zarabiał przed tym podziałem pracownik escape room mający pełny etat, ale to tylko spowoduje inflację, a więc spadek realnych dochodów. Praw ekonomii nie da się po prostu oszukać!


  • Commentaires

    Aucun commentaire pour le moment

    Suivre le flux RSS des commentaires


    Ajouter un commentaire

    Nom / Pseudo :

    E-mail (facultatif) :

    Site Web (facultatif) :

    Commentaire :