• normalnosć

    Aby więcej zarobić, można albo zagnać pracowników do jeszcze intensywniejszej pracy, która jednak nie musi być wydajniejsza (batem można wymóc ilość, ale już nie jakość), albo też zainwestować w maszyny, które zwiększą wydajność pracy. Tyle, ze w tym drugim przypadku trzeba będzie zwolnić część pracowników. Jak widzisz, proste rady do niczego dobrego nie prowadzą, a w kapitalizmie tak czy inaczej musi być wyzysk i bezrobocie, jako że bez nich nie ma zysku, a więc także i kapitału! Niech przestrogą będzie dla nas nie Grecja, która zawsze była realnie biedniejsza niż Polska (mowa tu oczywiście o czasach nowożytnych), a Hiszpania, która już w zeszłym stuleciu zmodernizowała swój przemysł, ale okupiła tą modernizacje, a więc radykalne zwiększenie wydajności pracy torby papierowe , ogromnym wzrostem bezrobocia: w roku 1976 było ono na poziomie około 5%, w roku 1985 przekroczyło ono 20%, w latach 1990. doszło do 25%, spadło trochę do ok. 10% na początku lat 2000, ale obecnie znów przekroczyło ono 25%. Najpierw trzeba zadbać ot to, by dużo zarobić a dopiero potem zastanawiać się na co to wydać.

    Każdy hodowca owiec wie, że owce się strzyże a nie goli do gołej skóry a rolnik rozumie, że gdy w stajni zamiast koni roboczych będzie miał same wierzchowce to pola nimi nie obrobi a sam nie wydoli tego zrobić no i” będzie bida”.

    Niestety – rządzący w Polsce od 25 lat nie dość, że nic w tym kierunku nie robią i nie wiedzą jak to zrobić to odnoszę wrażenie , że oni nawet nie wiedzą, że tym właśnie trzeba się zająć w I-szej kolejności. To zdanie „po co mechanizm dodawania ludziom, którym najpierw pieniądze się zabrało? Nie lepiej obniżyć obciążenia pracy?”.

    Otóż oba te ukryte za znakami zapytanie stwierdzenia są nieprawdziwe torby papierowe . Nie w teorii tylko w praktyce.

    1. Ludzie, którzy coś mają przez długi czas, traktują to jako normalność, która im się należy i nigdy nie będą popierać tego, który im tylko daje coś, co i tak już mają.

    2. Ludzie lubią się czuć wyróżnieni ponad innych. Dlatego wyborów nie wygrywają partie, które po prostu chcą dawać wszystkim, choćby obniżając podatki, a jedynie ci, którzy dają wybranym grupom. Choćby łóżkowe (inne słowo) od rodzenia dzieci. Bo to się bardziej opłaca niż dawać na lepsze wychowanie czy kształcenie. Ale to wyróżnia! Dodam, że daje się też ze strachu, żeby nie rabowali.

    2. Obieranie wszystkim jest natomiast bez znaczenia dla wyborów o ile jest w miarę równe. Obniżanie kosztów pracy się nie opłaca. I nikt za to wdzięczny nie będzie.

    To wszystko jest znane i opisywane. Podsumowując można powiedzieć, że polskie partie instynktownie działają w swoim najlepszym interesie i to co mówią i robią jest racjonalne i rozsądne. Czego nie można powiedzieć o Pańskim komentarzu opierającym się na zupełnie nieracjonalnej racjonalności.


  • Commentaires

    Aucun commentaire pour le moment

    Suivre le flux RSS des commentaires


    Ajouter un commentaire

    Nom / Pseudo :

    E-mail (facultatif) :

    Site Web (facultatif) :

    Commentaire :