• korek

    Ciekawi mnie kto sponsoruje ten serial o wyludniających się miastach, mieszkańcach przedmieść bezczelnie korzystających z infrastruktury miejskiej i biednych dzieciach dojeżdżających godzinami do szkół itd.? Deweloperzy o których był inny serial (ostatnio jakby przycichł) w którym bezdusznie wycinali ostatnie drzewa w mieście pod swoje grodzone osiedla? Guru od rewitalizacji centrów miast (którym guzik się udaje ale za to mają postępowe i europejskie poglądy)? Kiedy na ten temat wywiad z prezydentem Jaśkowiakiem (Poznań) mieszkającym prawie na granicy miasta i mającym lekko licząc 45 min do pracy w centrum? Polska nie kończy się na Warszawie moi drodzy. klasyczny artykul gazeciany, dla którego autora istniej tylko Warszawa, warszawskie ceny warszawskie odlegości i warszawskie korki otóż nie, w Warszawie i dużych miastach 500k+ mieszkańców żyje niecałe 15% mieszkańców Polski, więc mieszkakanie na przedmieściu dla znakomitej większości nie jest synonimem mieszkania w aucie Co innego dom pod miastem, w przeważnie dobrze skomunikowanym Wrocławiu czy Poznaniu, a co innego w stolicy. Poza tym dom pod miastem, to dom przy rogatkach miasta (1-5km od jego granic) a nie na wsi 20km i więcej.Wyprowadzi się taki jeden z drugim na wieś to potem płacz,że trzeba dzieciaki wozić a pół dnia spędza się w samochodzie:) Ja mam domek pod Poznaniem (dokładnie 3.2km od granicy miasta) ,ze świetnym dojazdem do centrum, do pracy, z komunikacją autobusową co pół godziny z nowymi szkołami ze świetną kadrą nauczycielską, z wszystkimi marketami w promieniu 3km (Lidl,PiP,2 biedry, 3 chaty polskie, żabki i inne podobne).Mini osiedle z oświetleniem ulicznym i wszystikimi mediami, nawet z kablówką. Do pracy prawie w centrum (22km obwodnicą i 14km jadąc przez miasto) - na 8.00 jade 30minut, na 7.00 około 20minut. Podsumowując-jak ktoś się wyprowadza faktycznie na wiochę, to może mieć problemy jak te w artykule, wyprowadzka tuż pod miasto-jak najbardziej.Ja bym się nigdy nie przeniósł z powrotem do miasta a na starość sprzedam chate powiedzmy za pół miliona, wynajme mieszkanie 100mkw w centrum za 2.5tys ,za sto tysięcy odwalę niewielką chatkę gdzieś na RODzie nad jeziorem i niczym sie już nie będe przejmował i tylko podróże... Problemem nie są dojazdy dla szczęśliwej, kochającej się rodziny.Trudno-wstanie się te 15minut wcześniej. Tak naprawde problemy zaczynają sie przy rozwodach i próbie sprzedaży takiego domu za milion, z kredytem.we franku na 400tys CHF :( Drugim wielkim problemem może być ciężka choroba domownika...Co do wyboru pomiędzy mieszkaniem a domem pod miastem.Co kto lubi i na co kogo stać.Znam takich, którzy najchętniej kupiliby mieszkanie 100m od pracy a inni nie wyobrażają sobie domu gdzieś w głuszy, 50km od miasta Ja napisałem swoją opinię i chętnie poznam opinie innych.Nie zgodzę się jednak z próbą manipulowania dziennikarza, że dom pod miastem.to samo zło...

  • Commentaires

    Aucun commentaire pour le moment

    Suivre le flux RSS des commentaires


    Ajouter un commentaire

    Nom / Pseudo :

    E-mail (facultatif) :

    Site Web (facultatif) :

    Commentaire :