• mały fizyk - a jaką metodę stosować do nadawania wagi wyborcom - UMEWAP ? 

    Którą jego wersję - te jeszcze z czasów PRL-u czy późniejsze - np. z 1997 ?  Dla mnie optymalnym systemem sprawowania rządów jest merytokracja, zwana często przez jej wrogów „oświeconą dyktaturą”, czyli władza ludzi kompetentnych, przyjazna ludziom, skuteczna w zarządzaniu właśnie w interesie większości - szczególnie tej z „niższą wagą'” (oczywiście nie mam tu na myśli masy ciała). 

    A może test na IQ ? Znam co prawda mądrych i rozsądnych ludzi bez wykształcenia jak i również wykształconych idiotów ale mniejsza o to. 

    Kiedy te wagę określać - z chwilą osiągnięcia praw wyborczych i wpisać ją do dowodu osobistego ? 

    Znalezione obrazy dla zapytania ue

    Czy raz określona ma obowiązywać na całe życie, czy też ma być okresowo weryfikowana bo przecież większość ludzi z wiekiem mądrzeje. 

    Zamiast różnicować tych, którzy wybierają skupić się na tych, kogo wybieramy. A kto decydował by, które odpowiedzi były by prawidłowe? Na przykład na takie pytania, jak „czy rynek jest najlepszym regulatorem gospodarki” albo „czy demokracja jest najlepszym systemem sprawowania rządów”?

    Wg mnie to może być nawet dyktatura, byle oświecona, przyjazna ludziom, skuteczna w zarządzaniu właśnie w interesie większości - szczególnie tej z " niższą wagą" - oczywiście nie mam tu na myśli masy ciała!


    votre commentaire
  • Widziałem tę reklamę. Obrzydliwe jest w niej jeszcze to, że wyśmiewa się z czytania dzieciom na dobranoc. Po co, jeśli tabletka lepiej sobie z tym poradzi. To już jest skandal. Mnie nieustannie bawią reklamy szamponów, po których ma się włosy do pasa, na dodatek falowanych i o podwójnej – żeby tylko! gęstości.

    A jakie mocne!!!

    Już próbowałam, niestety bez skutku swoje włosy do takiej reklamy, niestety, bez skutku.

    Znalezione obrazy dla zapytania testy psychologiczne

    Bo mój jeden włos jest mniej więcej o dwie trzecie cieńszy od włosa prawie każdej innej osoby. Owszem, gęste to one są, kolor niepowtarzalny! Kobiety cuda czynią i masę pieniędzy wydają, aby taki kolor uzyskać, ale figa! Odrosty i odrosty.

    A u mnie nawet siwych ani na lekarstwo – tyle tylko, że nie mogę nimi tak efektownie zarzucić, jak te, z reklamy szamponów.

    Nadziwić się nie mogę, jak ludzie dają się wkręcać tak prymitywnym reklamom i kupować paraleki, które w pół godziny wyleczą z grypy, kaszlu, reumatyzmu i zwyrodnienia kręgosłupa.

    Głupich jednak escape room Warszawa nie sieją…

    Jeżeli ktoś zorganizuje protest, chętnie się pod nim podpiszę.


    votre commentaire
  • ustralia jest więc dziś w przestrzeganiu praw człowieka do tyłu nawet w stosunku do III Rzeszy. Przecież dr Hans Frank, twórca systemu prawnego III Rzeszy i prezes Akademii Prawa Niemieckiego oficjalnie głosił takie zasady, jak: 

    - „Nikt nie może być skazany bez możliwości obrony”; 

    - „Nikt nie może być pozbawiony czci, wolności, życia i zarobku bez orzeczenia sądowego”; 

    - „Każdy oskarżony musi mieć możność wyboru obrońcy”; 

    - „Nikt nie powinien być traktowany jako wróg społeczności narodowej bez udowodnienia mu jego winy”. 

    (Stanisław Piotrowski: Dziennik Hansa Franka. Wyd. drugie. Warszawa: Wydawnictwo Prawnicze, 1957, s. 14.) 

    Oczywiście, praktyka w III Rzeszy była zbyt często inna, ale to już jest przecież zupełnie inna sprawa. Chodzi tu przecież o to, że Australia dziś nawet już nie udaje, tak jak udawała III Rzesza, że jest państwem prawa. A to jest bardzo smutne, szczególnie dla naturalizowanych obywateli Australii, takich jak n.p. ja. W ramach gimnastyki umysłowej wyobraziłem sobie hipotetyczną sytuację, w której podwójny obywatel Australii i Izraela wyjeżdża do Palestyny, wstępuje w szeregi izraelskiej armii (co tak naprawdę zdarza się dość często) i bierze udział w akcjach na Zachodnim Brzegu czy w Gazie, mogących kwalifikować się jako terroryzm (przemoc wobec cywili, mająca na celu zastraszanie) czy zbrodnie wojenne. I próbowałem dociec, czy, po pierwsze, rząd Australii i media byłyby zainteresowane nagłośnieniem takiej sytuacji, a po drugie, czy taki osobnik byłby narażony na ryzyko utraty obywatelstwa. Prokurator generalny jest także urzędnikiem, a działa on na podstawie informacji oraz sugestii otrzymywanych od urzędników niższego szczebla. Poza tym, to aby utracić obywatelstwo Australii wystarczy dziś być skazanym n.p. za zniszczenie mienia państwowego, czyli n.p. skrzynki na listy. Zgoda, to jest przestępstwo, ale może być ono uznane za akt terroru i stać się podstawą do arbitralnego odebrania obywatelstwa. Jak to mówią: dajcie mi człowieka, chwilówki ratalne a ja już na niego znajdę odpowiedni paragraf... 

    Ja więc na serio rozważam samo-rezygnację z obywatelstwa państwa, gdzie prawo działa wstecz i gdzie urzędnicy stoją ponad prawem. Dzisiejsza Australia zaczyna mi coś za bardzo przypominać Polskę sanacyjną, gdzie też urzędnik państwowy mógł skierować całkowicie arbitralnie i bez wyroku sądu, a więc też i bez odwołania, każdego obywatela do obozu koncentracyjnego w Berezie Kartuskiej.

     


    votre commentaire
  • Moim zdaniem, PRAWO powinno przede wszystkim bronić dobrobytu obywateli i interesów narodu (zgodnie z wyobrażeniem sprawiedliwości w danym kraju), szanując prawa człowieka. Jeżeli ten dobrobyt jest zagrożony może nastąpić czasowe ograniczenie swobód obywatelskich, specjalne środki i ustawy. 

    Takim zagrożeniem są terroryści wśród fali emigrantów i dlatego są specjalne uprawnienia stanu wyjątkowego. 

    Australia była zalewana falami nielegalnych imigrantów (Australia cały czas przyjmuje emigrantów normalnymi kanałami). Rząd Abbotta wygrał elekcję bo potrafił falę zatrzymać. 

    Poprawność polityczna może doprowadzić kraj do ruiny. A nawet do rozpadu EU.  Problem jest jednak z wszelkimi specjalnymi ustawami prawnymi, ktore w ramach szeroko rozumianej "wojny z terrorem" ow terror maja zwalczac i jednoczesnie chronic obywateli. Niestety ich stosowanie jest bardzo eleastczne, mowiac oglednie, i w zastosowaniu wychodzi poza oryginalny cel zwalczania terroru. Zapewne Pan jak i ja uwazamy sie za przstrzegajacych prawa obywateli. Jednak ani Pan ani ja nie mamy gwarancji, ze ktoregos dnia nie staniemy sie obiektem dzialania takich praw. I jak Pan zauwaza, w wyniku "czasowego" ograniczenia swobod obywatelskich nie bedziemy mogli wykazac swojej niewinnosci. To nie jest teoria, gdyz przykladow tego typu jest na tyle wiele, ze sa one raczej regula niz wyjatkiem. 1. Walka z terroryzmem poprzez ograniczanie praw obywateli i wprowadzanie stanu wyjątkowego jest właśnie tym, czego chcą terroryści, czyli de facto likwidacją demokracji, a raczej jej pozorów i resztek. Obserwujemy to od wielu lat w takich państwach jaki USA i UK, a ostatnio także w Australii czy Francji. 

    2. Pan Abbott od 15 września nie jest już premierem federalnym Związku Australijskiego. Zastąpił go kto inny (nie Pan Costello, a Pan Turnbull), a więc gdyby Australia była demokracją, to powinny się w niej teraz odbyć wybory, jako że w poprzednich to Australijczycy głosowali przecież na Pana Abbotta a nie na Pana Turnbulla. Przypominam tu, że wybory do parlamentu w Australii są de facto wyborami premiera rządu federalnego, gdyż to właśnie przywódcy dwóch największych tamtejszych partii: Liberal i Labor są de facto tymi, na których się w Australii głosuje, a nie na mało komu znanych lokalnych kandydatów do obu izb parlamentu. 

    3. Poza tym, to Pan Abbott wcale nie powstrzymał fali nielegalnej imigracji do Australii, a wręcz przeciwnie: doprowadził on do szeregu afer korupcyjnych na tym tle, co było zresztą jednym z powodów jego wyrzucenia ze stanowiska premiera federalnego i zastąpienia go bardziej pragmatycznym panem chwilówki ratalne Turnbullem. 

    4. To mnie się tu atakuje ad personam, na co uprzejmie zwracam Ci uwagę. Otóż to – w warunkach stanu wyjątkowego (czytaj wojennego) obowiązującego dziś de facto w Australii, to nikt nie ma gwarancji, że któregoś dnia nie stanie się on obiektem działania praw tego stanu wyjątkowego czyli wojennego. Co więcej, w wyniku takiego „czasowego” ograniczenia swobód obywatelskich nie będzie możliwe wykazanie swojej niewinności. I zgoda - to nie jest teoria, gdyż przykładów tego typu jest dziś już na tyle wiele, że są one obecnie raczej regułą niż wyjątkiem. 

    Przypominam też, że w sanacyjnej II Rzeczypospolitej, stawianej nam dziś za przykład, to do obozu koncentracyjnego w Berezie czy też do więzień trafiali na podstawie ustaw obwiązującego tam de facto stanu wyjątkowego nie tylko komuniści czy też skrajni nacjonaliści ukraińscy, ale także tacy konserwatywni politycy czy publicyści jak n.p. Witos, Korfanty czy też Cat-Mackiewicz. Przypominajmy więc zwolennikom rządów silnej ręki i permanentnego stanu wyjątkowego, że oni też mogą zostać pozbawieni obywatelstwa czy też wolności drogą w 100% arbitralną czyli administracyjną, bez możliwości odwołania się od tej decyzji, która przecież nie musi być przez władze uzasadniona – wystarczy tu samo podejrzenie, spowodowane n.p. czyimś złośliwym donosem


    votre commentaire
  • Jak się okazuje, to nie działania dyplomatyczne, zabiegi armii urzędników MSZ, kontakty z administracją amerykańską, liczne starania na forum międzynarodowym w tym w kuluarach i na oficjałkach w NATO oraz inne zabiegi administracji rządowej polskiej, starania, które musiały być długofalowe i musiały trwać od dłuższego czasu (niezależnie od tego co Sikorski pieprzył na promilach w jakimś lokalu z wyszynkiem) złożyły się na dobry wynik wizyty, tylko inny czynnik, który zdominował decyzyjnie Obamę jeśli chodzi o Polskę – to były piękne oczy Andrzeja Dudy. Co jest czynnością zbliżoną do wyłuskiwania polskiej racji stanu i polityki prowadzonej przez Platformę z łuski PiS, z ich miauczenia i obrażania się na świat zachodni i wschodni, oraz południowy w ostatnich tygodniach “zdrady” (wg. kandydatki Szydło na premiera), oraz innych obstrukcji na potrzeby krajowego wyborcy ratalne chwilówki.

    Poprzedzenie wizyty nad Wschodnią Rzeką (ONZ) wizytą na Żoliborzu (Kaczyński) musiało się odbyć, ale czy po raz ostatni? Wątpić można. Zatem obok pradawnej nauki kremlinologii rodzi się nowa – dudologia, czyli o szansach uniezależnienia prezydenta od prezesa, czyli od ojca chrzestnego. Zależność brata bliźniaka od prezesa skończyła się tragicznie.

    Jeśli chodzi o bazy NATO w Polsce, które niedawno odradzał były jego szef Solana, stają się bardziej symboliczne. Bardziej liczyć się będzie poziom wydatków oboronnych w krajach NATO, w USA i w Europie, oraz organizacja szybkiego reagowania. Potencjał Rosji będzie się zbliżał do paradygmatu z czasów ZSRR – ile jeszcze grażdanie jesteście w stanie znieść? Tworzenie baz NATO jako takich staje się bezproduktywne. Są inne potrzeby i inne wydatki.

    PiSowska propaganda wciska ludziom opowieści i sugestie w rodzaju – Obama interesował się żywo kampanią wyborczą Dudy, wsłuchiwał się w jego postulaty, np. o niesprawiedliwej Polsce, o emerytach i progach podatkowych, postulaty bądź co bądź pryncypialne i nowatorskie, ważące więcej niż piski Putina, czy Merkel, czy jakiegoś tam Hollande’a. W ten sposób Duda już na etapie kampanii i przez kampanię zasłużył sobie na miejsce przy prezydencie USA.

    Ci Amerykanie, to pewnie buszują po sieci, wyszukują najciekawsze kawałki z różnych kampanii wyborczych, sporządzają codzienne raporty dla prezydenta , a ten je uważnie analizuje, naradza się ze swoim sztabem i w końcu jeeest. Bingooo! Duda jesteś najlepszy! Siadaj przy mnie.


    votre commentaire



    Suivre le flux RSS des articles
    Suivre le flux RSS des commentaires